Beton i latarnia morska

Pierwsza latarnia wykorzystująca w swojej konstrukcji beton miała 18 m wysokości i wytrzymała na morzu ponad 120 lat. Od 1877 roku stoi na stałym lądzie jako zabytek. Doświadczenia zdobyte w czasie jej budowy zrewolucjonizowały zagadnienie bezpieczeństwa na morzu.

Pierwsza latarnia morska na skałach Eddystone powstała w czasie, kiedy król Jakub II przebywał na wygnaniu we Francji, wyspy Brytyjskie były świadkami zawirowań wywołanych walką katolików z protestantami, a w Rzeczpospolitej umierał Jan III Sobieski. Budowę rozpoczęto w 1696 roku, a światło zapłonęło dwa lata później. Drewniana konstrukcja przetrwała sześć lat, a jej budowa i eksploatacja kosztowała 7,8 tys. ówczesnych funtów. Po katastrofie skałę wynajął niejaki kapitan Lovett, który postanowił pobierać opłaty od przepływających statków – pensa od tony. Nowa latarnia stanęła w 1709 roku i przetrwała 50 lat. Nie wiemy, ile kapitan zarobił na swojej inwestycji.

Pożar sprawił, że skała Eddystone znów stała się zagrożeniem. Tym razem postanowiono stworzyć konstrukcję znacznie trwalszą. Rekomendowany przez Royal Society inżynier John Smeaton postanowił wykorzystać beton. Miał w tym doświadczenie, ponieważ wcześniej zbudował wiele betonowych konstrukcji. Jednak wyzwanie, które przed nim stało było wyjątkowe.

Skała znajduje się bowiem 12 kilometrów od brzegu, jest mała i ciasna. W dodatku budowa latarni wymagała od Smeatona użycia specjalnych technik budowlanych. Jedną z nich był beton, który może być używany pod wodą. Koszt budowy zamknął się w kwocie 40 tys. ówczesnych funtów.

Cały proces konstrukcji trwał około trzech lat i zakończył się w 1759 roku. Latarnia morska sprawowała się doskonale i była niewrażliwa na ataki wzburzonego morza. Co więcej, okazała się być znacznie trwalsza od skał, na których stała. Nowa latarnia, która powstała w tym miejscu w czasach królowej Wiktorii została postawiona kilka metrów dalej, ponieważ podłoże skalne, na którym stała latarnia Smeatona było zbyt niepewne.